Zapraszamy

Prześlij maila na spotkania@poznanskipodroznik.pl a dołączymy Cię do newslettera podróżniczego i będziemy Cię zapraszać na spotkania

         
http://www.poznanskipodroznik.pl/home/dojazd/sprzedaz-biletow

Mustang. Tajemnicze Królestwo Lo - Marta Wrzask

opublikowane: przez Ewa Podróże   [ zaktualizowane ]

Poznański Klub Podróżnika zaprasza na spotkanie
z Martą Wrzask pt. "Mustang. Tajemnicze Królestwo Lo"

10 października 2016 godz. 19.30

PURO Hotel Poznań, ul. Stawna 12

Bilety tylko na stronie http://biletyna.pl/event/Poznanski-Klub-Podroznika-Mustang-Tajemnicze-Krolestwo-Lo-Marta-Wrzask-PURO-Hotel-Poznan-Poznan-e37725.html

Marta Wrzask - pasjonatka podróżowania, bycia w podróży. W podróżach najbardziej ceni spotkania z innymi ludźmi, poznawanie odmiennych kultur. Swoje dwie największe pasje: podróżowanie i fotografię łączy w górach. Należy do gorzowskiej nieformalnej grupy fotograficznej fCzasowicze. Pokazywała swoje fotografie na kilku wystawach, wyróżniona na gdyńskich KOLOSACH, publikowała w „Taterniku”. Współorganizatorka cyklu spotkań z podróżnikami w ramach Projektu Multikulti oraz Festiwalu Podróżniczego Multikulti w Gorzowie i Festiwalu Podróżniczego 16 Południk w Złocieńcu.

"Celem naszej podróży w listopadzie 2013 roku było jedno z tych miejsc na świecie, o których istnieniu większość ludzi nie ma pojęcia. Miejsc zagubionych, fantastycznych, o których wiadomo niewiele ponad to, że kryją w sobie tajemnicę. Jednym z nich jest Królestwo Lo, zwane również Mustangiem, pustynna kraina ukryta w samym sercu Himalajów, cypel na skraju Nepalu, kulturowo i religijnie bardzo tybetański, z jeszcze niezniszczoną do końca kulturą."


Mustang znajduje się w cieniu opadowym ośmiotysięczników Dhaulagiri i Annapurny, co powoduje, że jest to kraina sucha, surowa, pustynna i wietrzna. Choć obecnie administracyjnie wchodzi w skład terytorium Nepalu, a w 2008 roku oficjalnie zrzekł się suwerenności zachowując jedynie szeroką autonomię, tak naprawdę nie ma wiele wspólnego z tym himalajskim państwem. Mustang jest historycznym łącznikiem subkontynentu indyjskiego z Tybetem, co w fundamentalnym stopniu wpłynęło na jego niepowtarzalną historię, kulturę i ludność.

Ze względu na swoje położenie na szlaku karawan podążających z Tybetu do Nepalu i Indii i z powrotem królestwo szybko bogaciło się pobierając wysokie cła. Tybetańska wełna, sól, masło, bydło i konie wymieniane były na nepalski ryż lub indyjską herbatę, cukier, tytoń i przyprawy. Zamknięcie Tybetu przez Chiny w 1959 roku położyło kres lukratywnemu handlowi. W Lo osiedliły się tysiące uciekinierów z Tybetu, a w latach 60-tych Mustang stał się ośrodkiem oporu i bazą dla oddziałów partyzanckich wspieranych finansowo i logistycznie przez CIA w walce z chińskim okupantem Tybetu.

Pierwszy Europejczyk dotarł do Lo dopiero w latach 50-tych XX w., a do 1992 roku oficjalnie zamknięte było całkowicie dla ruchu turystycznego.

Izolacja Mustangu była dla niego zarówno błogosławieństwem jak i przekleństwem - pozwoliła zachować w niezmienionym stanie wierzenia, obyczaje (jest to np. jeden z niewielu regionów na świecie, gdzie występuje poliandria - kobieta ma kilku mężów i są to zazwyczaj bracia), styl życia i kulturę, ale jednocześnie zmuszała młodzież do emigracji- szczelne zamknięcie przez Chiny granicy z Tybetem pozbawiło rdzennych mieszkańców Mustangu środków do życia. Jałowe ziemie położone na wysokości 3000- 4000 m n.p.m. nie były w stanie ich wyżywić.

Czy Lo stało się skansenem na końcu świata? Czy mieszkańcy kultywują stare tradycje? Co zostało  z bezcennych skarbów kultury?

Gabon, Sao Tome - góry, goryle, szympansy, mandryle - Robert Gondek

opublikowane: 20.09.2016, 14:22 przez Ewa Podróże

Poznański Klub Podróżnika zaprasza na spotkanie „Gabon, Sao Tome - góry, goryle, szympansy, mandryle”

Gościem będzie Robert Gondek

17 października 2016 godz. 19
Kino Rialto, Poznań, ul. Dąbrowskiego 38


Robert Gondek – podróżnik, fotograf, miłośnik Afryki. Kolekcjonuje maski. Uczy się języka Suahili. Prowadzi projekt „W drodze na najwyższe szczyty Afryki”, którego celem jest zdobycie najwyższych szczytów/miejsc w każdym afrykańskim kraju. Odwiedził kilkanaście afrykańskich krajów. Publikuje w magazynach Poznaj Świat, Podróże, NPM i All Inclusive. Jest autorem wystaw i licznych pokazów podróżniczych. Za pokazy otrzymał nagrody publiczności oraz jury podczas festiwali w Łodzi, Środzie Wielkopolskiej oraz Poznaniu. Prowadzi strony  www.szczytyafryki.pl i www.facebook.pl/SzczytyAfryki


Wyprawa do Gabonu i na Wyspy Św. Tomasza została zorganizowana w ramach piątego etapu projektu „W drodze na najwyższe szczyty Afryki”, którego celem jest zdobycie najwyższych szczytów w każdym afrykańskim kraju.
Celem wyprawy było zdobycie najwyższych szczytów Gabonu i Wysp Św. Tomasza i Książęcej.
Aby zdobyć najwyższy szczyt afrykańskiego kraju nie zawsze wiadomo, na którą górę trzeba wejść.
Mieszkańcy Gabonu dowiadują się w szkołach, że najwyższym szczytem ich kraju jest Mount Iboundji i mierzy około 1500 m n.p.m. Aktualne pomiary wskazują, że tak nie jest. Najwyższym szczytem Gabonu jest najprawdopodobniej Mont Bengoue, mierząca około 1070 m n.p.m. – położona w pobliżu wioski Boka Boka. Celem wyprawy było zdobycie pozwolenia na wejście na ten szczyt oraz jego zdobycie. Aby zweryfikować sprzeczne informacje na temat najwyższego szczytu Gabonu konieczne było również wejście na Mount Iboundji i porównanie wysokości obu szczytów.
Ostatecznie udało się wejść na drugą górę. Pierwsza, pozostaje niezdobyta od ponad 15 lat z powodu dyplomatycznego konfliktu wywołanego zaginięciem kanadyjskiego ornitologa.
Gabon to również tropikalne, równikowe lasy pełne goryli, szympansów, mandryli, leśnych bawołów i wielu innych gatunków zwierząt, które wspólnie z górami stały się motywem przewodnim pokazu z wyprawy do Gabonu i na Wyspy Św. Tomasza i Książęcą.
Celem wyprawy były również Wyspy Św. Tomasza i Książęca i najwyższy szczyt tego kraju – Pico de Sao Tome (2024 m n.p.m.). Szczyt został zdobyty 17 września 2014 podczas dwudniowego trekkingu przez park narodowy Obo – jedyny park narodowy znajdujący się na Sao Tome. Wędrówka na Pico de Sao Tome okazała się wyjątkowo wymagająca. Dwa dni w deszczu, mgle, błocie, kaloszach, z nieustannie wysokim poziomem adrenaliny podczas podejścia i zejścia.
Nie licząc Rwenzori w Ugandzie to był najtrudniejszy afrykański trekking w ramach realizowanego projektu.
Przypominał wędrówkę w Wysokich Tatrach z dwóch powodów. Pierwszy to łańcuchy. Na Pico za łańcuchy służyły liany i korzenie. Drugi to klamry. Na Pico klamrami były śliskie korzenie.

Pirania na kolację. W 1405 dni dookoła świata - Magda Bogusz

opublikowane: 01.09.2016, 00:19 przez Ewa Podróże

Poznański Klub Podróżnika zaprasza na spotkanie z Magdą Bogusz autorką książki „Pirania na kolację. W 1405 dni w podróży dookoła świata”

19 września 2016 godz. 19
Kino Rialto, Poznań, ul. Dąbrowskiego 38


Magda i Tomek przemierzyli prawie cały świat. Ich podróż trwała 1405 dni, a zaczęła się 14 lipca 2010 roku na lotnisku w Warszawie, gdzie z biletem w jedną stronę polecieli do Stanów Zjednoczonych. Byli na 4 kontynentach, w 27 krajach.
Trochę stopem, a potem zardzewiałym samochodem przejechali Stany Zjednoczone. W Meksyku zrozumieli, że nie wszyscy na świecie mówią po angielsku, w Gwatemali uczyli się więc hiszpańskiego. W Kolumbii kupili motor, którym jechali przez Ekwador, Peru, Boliwię i Chile, w ten sposób dotarli aż do Patagonii. W ciągu następnych kilku miesięcy jachtostopem pokonali Ocean Spokojny.
Odwiedzili Indian Kuna na archipelagu San Blas, na Galapagos spacerowali wśród legwanów i fok, podziwiali żółwie i pływali z rekinami, na Fidżi byli na obiedzie u wodza wioski, na Vanuatu zaglądali do wnętrza czynnego wulkanu. W Australii pracowali, aby zarobić na podróż po Azji. W Tajlandii kupili rowery i przejechali na nich przez Kambodżę, Laos i Chiny, aż do Hongkongu. Trzy miesiące spędzili w Himalajach i po blisko 4 latach wrócili do Polski.


"Przejechaliśmy świat dookoła. 50% nadpobudliwego wariata, 50% cierpliwego myśliciela. Życie mamy karmelowo – octowe. W górach też przecież świeci słońce, a na plaży można zawsze znaleźć cień. Patrzymy w tym samym kierunku, ale w inną stronę. Czy tak się w ogóle da? Odpowiedź znajdziecie podczas naszej prezentacji. Zapraszamy :)"

Po spotkaniu można kupić książkę od autorki „Pirania na kolację. W 1405 dni w podróży dookoła świata” w cenie 30 zł

Chinese motorbike expedition - wyprawa dookoła jeziora Wiktorii

opublikowane: 30.08.2016, 03:39 przez Ewa Podróże   [ zaktualizowane 30.08.2016, 03:39 ]

Poznański Klub Podróżnika zaprasza na spotkanie "Chinese motorbike expedition - wyprawa dookoła jeziora Wiktorii"

O swojej afrykańskiej przygodzie z chińskimi motorami opowiedzą
Maciej Mizgajski, Andrzej Kozłowski i Michał Rogacki

14 września 2016 godz. 19
Osiedlowy Dom Kultury Pod Lipami
, Poznań, os. Pod Lipami - pawilon 108 A

Bilety w Domu Kultury Pod Lipami i na http://biletyna.pl/event/Klub-Obiezyswiatow-Andrzej-Kozlowski-Maciej-Mizgajski-i-Michal-Rogacki-Chinese-motorbike-expedition-wyprawa-dookola-jeziora-Wiktorii-Osiedlowy-Dom-Kultury-Pod-Lipami-Poznan-e36446.html

Trzech facetów po czterdziestce odreagowuje co jakiś czas korporacyjne stresy wyruszając na ekspedycje w dzikie rejony Afryki równikowej. Po Kamerunie (Aztorin Expedition to wyprawa wyróżniona na festiwalu Kolosy), odwiedzili już Tanzanię, Kenię, Ugandę oraz Gabon.


„Dolecieliśmy do Nairobi, motory kupiliśmy w Arusha w Tanzanii za około 1000 Euro, przytoczyliśmy do nich sakwy rowerowe Crosso wzięte z Polski i ruszyliśmy w drogę. Jeden nie miał prawa jazdy na motor i prawie nie jeździł, drugi zrobił prawko 20 lat temu i potem nigdy już na motor nie wsiadł, trzeci miał kiedyś CZte, ale to było dawno, dawno temu.”
Ruszyli, aby objechać jezioro Wiktorii docierając po drodze do Jeziora Turkana i góry Ruwenzori. Przejechali przez Tanzanię, Kenię, Ugandę. Na pustyni gubili szlak, koła zakopywały się w piasku, w górach przewracali się na kamienistych ścieżkach, spychały ich na pobocze ugandyjskie autobusy, pękały linki, dziurawiły się opony... ot moto rzeczywistość. W najbardziej nieoczekiwanym momencie swej podróży, spotkali pod afrykańskim niebem...  Billa Clintona :)

Jak podróżować za darmo - w 974 dni dookoła świata - Władysław Labuda

opublikowane: 25.08.2016, 02:51 przez Ewa Podróże   [ zaktualizowane 04.09.2016, 10:55 ]

Poznański Klub Podróżnika zaprasza na spotkanie "Jak podróżować za darmo - w 974 dni dookoła świata"
 
Gościem będzie Władysław Labuda
 
8 września 2016 godz. 19.30
PURO Hotel Poznań, ul. Stawna 12
 
W ramach spotkania poczęstunek: woda, soki, ciastka

Bilety SKOŃCZYŁY SIĘ

Pewnego jesiennego wieczoru Władysław Labuda decyduje się podążać za głosem serca i wyruszyć w podróż dookoła świata. Rok później wyjeżdża z Polski, aby okrążyć glob w poszukiwaniu prawdziwej wolności i alternatywnych ścieżek życia. Postanawia, że nie wyda ani centa na noclegi.
Odbył samotną podróż dookoła świata, która trwała 974 dni. Odwiedził Kanadę, Meksyk, Belize, Gwatemalę, Honduras, Nikaraguę, Kostarykę, Panamę, Kolumbię, Ekwador, Peru, Boliwię, Chile, Australię i Malezję, udowadniając przy tym, że pieniądze nie są przeszkodą przed podjęciem podróży.


Z podróży powstała książka pt. "Jak podróżować za darmo". To nie tylko opis wyprawy. Czytelnik znajdzie w środku dodatek specjalny. Autor przedstawia kilkadziesiąt sposobów jak podróżować za darmo.

Maluchem przez Afrykę - Arkady Paweł Fiedler

opublikowane: 27.04.2016, 01:16 przez Ewa Podróże   [ zaktualizowane 27.04.2016, 05:23 ]

Poznański Klub Podróżnika zaprasza na spotkanie z Arkadym Pawłem Fiedlerem pt. "Maluchem przez Afrykę"

23 maja 2016 o godz. 19
Kino Rialto, Poznań, ul. Dąbrowskiego 38


Czy polski mały fiat jest w stanie pokonać ponad 16000 kilometrów afrykańskich dróg oraz bezdroży i jednocześnie zjednać sobie ludzi i stać się główna atrakcją afrykańskich wsi i miasteczek? Fascynującą opowieść o podróży ikoną polskiej motoryzacji, drodze i jeździe, które stały się przygodą i inaczej doświadczanej Afryce przedstawi wnuk podróżnika i reportażysty, Arkadego Fiedlera, Arkady Paweł Fiedler, który na swój sposób stał się kontynuatorem drzemiącej w genach pasji odkrywania nieznanych miejsc.


Prezentacja kończy kilkuletni projekt PoDrodze Afryka, którego celem między innymi była realizacja przez towarzyszącą podróżnikowi ekipę, 10 odcinkowego serialu telewizyjnego. Jeden z 30 minutowych odcinków serialu będzie miał swoją absolutną premierę i zostanie pokazany podczas pokazu. Spotkanie to również świetna okazja do zakupu książki "Maluchem przez Afrykę" wydaną przez wydawnictwo Muza, w której autor szczegółowo opisuje przebieg ekspedycji i odkrytą Afrykę. Jego Afrykę. To również świetna okazja do rozmowy o Afryce, podróżach samochodowych i kolejnym projekcie z cyklu PoDrodze - tym razem PoDrodze Azja, który rusza spod Muzeum Arkadego Fiedlera w Puszczykowie 4 czerwca 2016 roku.

Puro Hotel - kolejne miejsce spotkań Klubu

opublikowane: 22.01.2016, 10:56 przez Tomasz Witczak



Nowy lifestylowy koncept hotelowy PURO już w Poznaniu!



„To, co wyróżnia hotele PURO to nowe, otwarte podejście do podróżowania – zapewniamy gościom nie tylko wygodny nocleg, chcemy być także źródłem ciekawych, inspirujących doświadczeń” – podkreśla Rune Askevold, Prezes Zarządu PURO Hotels Sp. z o.o.




Centralnym miejscem hotelu jest lobby - przestrzeń tętniąca życiem, urządzona tak, aby można było się w niej zrelaksować, popracować, spotkać z przyjaciółmi lub partnerami biznesowymi. Tutaj odbywają się także eventy dla gości hotelowych oraz ludzi z zewnątrz, mają miejsce wydarzenia kulturalne oraz koncerty.

Dbałość o detale jest widoczna we wszystkich niemalże zakątkach hotelu, tu każdy mebel ma swoją historię. Dzięki stylowemu wystrojowi oraz dziełom sztuki artystów lokalnych oraz międzynarodowych udało stworzyć się wyjątkowe, otoczenie, nie tylko gustowne, ale także inspirujące i pełne energii.



Wnętrza hotelu są efektem współpracy z londyńską pracownią Blacksheep, która ma na swoim koncie wiele realizacji w branży hotelarskiej i gastronomicznej na świecie. Architektura budynku to dzieło lokalnej, poznańskiej pracowni ASW Architekci, która za projekt PURO Poznań otrzymała prestiżową nagrodę architektoniczną im. Jana Baptysty Quadro za najlepszą realizację architektoniczną w 2014 roku.



Z Alaski do Patagonii, czyli dlaczego nie pojechałem rowerem do Danii?

opublikowane: 20.04.2015, 22:37 przez Tomasz Witczak   [ zaktualizowane 06.05.2015, 06:23 ]

Poznański Klub Podróżnika zaprasza na spotkanie pt.
„Z Alaski do Patagonii, czyli dlaczego nie pojechałem rowerem do Danii?”

Gościem będzie Piotr Strzeżysz


13 maja 2015 (środa) o godz. 19
Klub Cicha Kuna, Poznań, ul. Św. Marcin 30

Wstęp na spotkanie - 12 zł (z czego 5 zł do wykorzystania w barze), dla
dzieci wstęp gratis
Wejściówki są do nabycia w Cichej Kunie



Trasę z Alaski do Patagonii Piotr próbował przejechać trzy razy. W 2011, po przepedałowaniu w zimowych warunkach ponad sześciu tysięcy kilometrów, podróż przerwał w Las Vegas. Drugi wyjazd, rozpoczęty w 2013 roku w Anchorage na Alasce, zakończył się w okolicach Portland złamaniem rzepki kolanowej. Wszystkie rzeczy, łącznie z rowerem, zostały w garażu znajomych, a Piotr wrócił do Polski na leczenie. W maju 2014 roku, z nie do końca zrośniętym kolanem, podjął kolejną próbę dotarcia do Patagonii. Tym razem zaczął z miejsca, w którym przerwał podróż kilka miesięcy wcześniej.
Jak zakończyła się ta trzecia podróż i o wszystkich perypetiach z nią związanych, będzie można posłuchać na pokazie, na który serdecznie zapraszamy.



Piotr Strzeżysz należy do niezbyt licznej sekty rowerowych włóczykijów. Ciągle w ruchu, nie może usiedzieć w miejscu. Skończył kilka szkół, studiował na kilku kierunkach, pracował w różnych miejscach, m.in. na budowie, w bibliotece, opiekował się niepełnosprawnymi, nauczał w wielu szkołach. Od lat realizuje marzenie zwiedzenia świata na rowerze, łącząc pasję podróżowania z fotografią i pisaniem.



 

W marcu 2015 Piotr odebrał KOLOSA w kategorii podróże: za wytrwałość w
próbach odnalezienia życiowej prawdy w podróży i odwagę przyjmowania tego,
co przyniesie droga.

Strona Piotra Strzeżysza http://onthebike.pl/

Podczas spotkania do nabycia będzie najnowsza książka Piotra Strzeżysza
"Powidoki"

MOTOREM DO CHIN - Łukasz Wierzbicki

opublikowane: 04.03.2015, 22:54 przez Tomasz Witczak

Poznański Klub Podróżnika zaprasza na spotkanie z Łukaszem Wierzbickim
pt. "Motorem do Chin" - audio-wizualna prezentacja poświęcona pionierskiej
wyprawie Haliny i Stanisława Bujakowskich do Chin

17 marca 2015 (wtorek) o godz. 19
Klub Cicha Kuna, Poznań, ul. Św. Marcin 30

Wstęp na spotkanie - 12 zł (z czego 5 zł do wykorzystania w barze), dla
dzieci wstęp gratis



"I chociaż nie odkryliśmy Ameryki, ani nawet małego skrawka ziemi, bo
wszędzie już ktoś był przed nami wozem, wołem, wielbłądem, osłem, pieszo,
konno... to jednak żaden motocykl, ani nawet samochód nie przetoczył się
wcześniej naszą trasą w całej jej rozciągłości." Halina Korolec-Bujakowska



W sierpniu 1934 roku Halina i Stanisław Bujakowscy podjęli niezwykłą
wyprawę. Jej celem był najodleglejszy punkt na mapie osiągalny
motocyklem... Szanghaj w Chinach. Szlak wiódł przez całą Azję i wynosił
24.000 kilometrów. Miała to być ich podróż poślubna, zarazem pionierski
wyczyn sportowy. Stanisław prowadził motocykl, Halina siedziała w koszyku.
Na kolanach wiozła maszynę do pisania. Na postojach, w namiocie, siadłszy
na skraju drogi, w każdej wolnej chwili spisywała kronikę szalonej
przygody, relacje ze spotkań z mieszkańcami egzotycznych krain, z
wielomiesięcznego pobytu w sercu birmańskiej dżungli, podczas którego
towarzystwa dotrzymywała podróżnikom urocza wszędobylska niedźwiedzica I
Thai. Dokumentowała zmagania z przeciwnościami losu, kiedy to nie motocykl
niósł podróżników, ale oni pchać, ciągnąć, nieść musieli wehikuł.
Po zakończeniu podróży pamiętniki Haliny Korolec-Bujakowskiej spoczęły w
podróżnej walizie. Ujrzały światło dzienne dopiero wiosną 2011 roku, a my
możemy przeżyć tę fantastyczną przygodę raz jeszcze.



O pionierskiej wyprawie, a zarazem podróży życia Haliny i
Stanisława Bujakowskich opowie Łukasz Wierzbicki, redaktor, biografista,
podróżnik, autor książek dla dzieci.

Serdecznie zapraszam na spotkanie!!!

2500 km pieszo przez pustkowia Iranu

opublikowane: 02.03.2015, 06:00 przez Tomasz Witczak

Poznański Klub Podróżnika zaprasza na spotkanie pt.
GÓRY LODU I OGNIA  2500 km pieszo przez pustkowia Iranu

Gościem będzie Łukasz Supergan

11 marca 2015 (środa) o godz. 19
Dom Kultury POD LIPAMI, Poznań, os. Pod Lipami - pawilon 108 A - BILETY SKOŃCZYŁY SIĘ

Łukasz Supergan - od kilku lat podróżuje, starając się zrozumieć i opisać
świat. Realizuje też projekty długodystansowych wędrówek górskich i
nizinnych. Dwukrotnie (2004 i 2013) przeszedł pieszo Łuk Karpat. Spędził
ponad 2 lata w Azji, poznając 20 krajów, w tym Iran, Irak, Pakistan,
Syberię i Azję Centralną. W 2013 roku samotnie pokonał 4000 km, wędrując
pieszo z Warszawy do hiszpańskiego Santiago de Compostela. W 2014 roku
jako pierwszy człowiek przeszedł zimą 840-kilometrowy szlak Karpat
Słowackich - Cestę hrdinov SNP. Za swoje długodystansowe wędrówki
dwukrotnie otrzymał wyróżnienie na spotkaniach Kolosów.



Z czym kojarzy się w Polsce Iran? Z łamaniem praw człowieka, władzą
sprawowana przez mułłów, czernią kobiecych strojów i programem atomowym.
A gdyby tak spróbować pokazać ten kraj z innej strony? Pokazać jego
kulturę oraz ludzi, cały czas mało znanych przez nas, Europejczyków?

Iran to kilka tysięcy lat historii i bogata perska kultura, dorównująca
wiekiem najstarszym cywilizacjom europejskim. To wielość religii, gdyż w
tym uchodzącym za ściśle islamski kraju, wyznają swoją wiarę także
chrześcijanie, żydzi i zoroastrianie. To różnorodność krajobrazów gór,
pustyń, nizinnych lasów i nadmorskich wybrzeży. Na przekór stereotypom
to kraj, w którym przybysz witany jest zawsze z ujmującą gościnnością.
Iran, choć bliski Europie, cały czas pozostaje mało znany, a skojarzenia
jakie budzi mają mało wspólnego z prawdą.

Odwiedził ten kraj po raz pierwszy w 2011 roku i już wtedy powstał w
jego głowie pomysł, by wrócić tam i pokazać różnorodność kraju oraz jego
mieszkańców. Zamiarem było odwiedzenie rzadko odwiedzanych gór w
zachodniej części. Tak powstał pomysł pieszego przejścia Iranu wzdłuż
potężnych Gór Zagros.



Zagros to największy łańcuch górski Iranu, ciągnący się od granicy z
Turcją po Zatokę Perską. Swoimi szczytami sięga powyżej 4000 metrów.
Pokryte w większości przez pustynie i półpustynie, zamieszkiwane są
przez wiele narodów i grup etnicznych, mało poznanych i rzadko
opisywanych w Europie. Celem wyprawy było pierwsze w historii,
piesze przejście tych gór z północy na południe, na dystansie około 2500
km oraz poznanie żyjących tam narodów: Azerów, Kurdów, Lurów,
Bachtiarów, Kaszkajów.

Wędrując samotnie, z niewielkim plecakiem ruszył przez Zagros, chcąc
odszukać i poznać mieszkańców tych gór, ostatnich irańskich koczowników,
wędrujących co roku ze swoimi stadami. Droga prowadziła przez pustynie i
półpustynie, w upale i mrozie, w palącym słońcu i w śnieżycy. Nawigacją
był prosty kompas oraz radzieckie mapy wojskowe sprzed 40 lat. Był
aresztowany i zawracany z drogi. A przede wszystkim przyglądał się
mieszkańcom Zagrosu, doświadczał ich niesamowitej otwartości i słuchał
opowieści o współczesnym Iranie. Po 76 dniach wędrówki stanął na wybrzeżu
Oceanu Indyjskiego.



Jak smakuje opium palone w zaciszu pasterskich chat? Co o swoim kraju
sądzą sami Irańczycy? Czy można jeszcze spotkać w Iranie prawdziwych
nomadów? I dlaczego irański pies pasterski jest bardziej niebezpieczny
od bomby atomowej? O tym opowie w Poznańskim Klubie Podróżnika :)

1-10 of 27