Zapraszamy‎ > ‎

Bajkał Ice Trip - Jakub Rybicki i Paweł Wicher

opublikowane: 29 gru 2018, 12:30 przez Ewa Podróże   [ zaktualizowane 9 sty 2019, 13:10 ]
Poznański Klub Podróżnika zaprasza na spotkanie pt. „Bajkał Ice Trip"
Gośćmi będą Jakub Rybicki i Paweł Wicher

24 stycznia 2019 godz.19
Kino Rialto, Poznań, ul. Dąbrowskiego 38
BILETY_ https://www.bilety24.pl/kup-bilet-na-poznanski-klub-podroznika-bajkal-ice-trip-jakub-rybicki-47182?id=229091

Jakub Rybicki –  ekspert od krajów byłego ZSRR, miłośnik szeroko rozumianego Wschodu. Z wykształcenia wschodoznawca i socjolog, z pasji i zawodu fotograf, laureat polskich i światowych nagród fotograficznych. Zimą przejechał rowerem Grenlandię i zamarznięte jezioro Bajkał. W 2016 roku wspinał się na drugi najwyższy niezdobyty szczyt świata. Autor książki „Po Bajkale”, stały współpracownik magazynów i portali podróżniczych. Zawodowy storyteller i pilot wycieczek, alpinista. Rowerem, autostopem, konno i samochodem przejechał ponad 60 krajów. W podróżach szuka prawdy, dobra i piękna.
www.jakubrybicki.pl

Paweł Wicher - szybki jak błyskawica, nieuchwytny niczym Struś Pędziwiatr (cecha przydatna w konfrontacji z rosyjską policją). Urodzony w Czeboksarach, za siedmioma rzekami, górami, a nawet za Uralem. Miłośnik militariów. Kolekcjoner kobiecych westchnień. Pewnego dnia wsiadł na swoje dwa koła i pojechał do Aten - był to jego pierwszy w życiu wyjazd rowerem za miasto. Potem włóczył się samotnie po Ukrainie, by w końcu rozsmakować się w zimnie - wycieczki rowerowe za koło polarne i po zamarzniętym Bajkale. Radykalny przeciwnik kruchych krówek!


W marcu 2013 dwójka śmiałków pokonała ponad 900 km rowerami po zamarzniętym najgłębszym jeziorze świata. Walczyli z zabójczymi mrozami, powalającymi wiatrami, głębokim śniegiem i własnymi słabościami.
Jakub Rybicki i Paweł Wicher wyruszyli 2 marca z Niżnieangarska – najbardziej na północ wysuniętego punktu jeziora - by po 3 tygodniach stanąć na jego południowym krańcu – w Kułtuku. W sumie przejechali ok. 950 km, z czego kilkadziesiąt kilometrów po prostu przepchali. Temperatury, z jakimi przyszło się im zmierzyć wahały się od – 35 stopni w nocy do ok. – 15 w dzień.
Bajkału nie da się przejechać w lecie, z tego prostego względu, że nie ma tam dróg – opowiadają podróżnicy. Zdecydowaliśmy się na marzec, bo mrozy są wtedy już lżejsze, a lód wciąż ma grubość ok. 1 metra -  mogą po nim bez obaw jeździć ciężarówki. Wybór środku transportu tez był prosty – od kilku lat podróżujemy rowerami, a Rosję upodobaliśmy sobie szczególnie. Parę lat temu powołaliśmy do życia projekt „Rowerowa Rosja”, a podróż po Bajkale jest jego logiczną kontynuacją.
Zima na Syberii ma sporo zalet – śpią niedźwiedzie i kleszcze – największe zagrożenia dla człowieka. Jest mniej turystów, a powietrze bardziej przejrzyste. Na Bajkale jest więcej słonecznych dni niż na Krymie, a widoki są przecudne. Jezioro jest otoczone ze wszystkich stron górami, z najwyższą, górą Czerskiego o wysokości 2588 m. n.p.m.. Lód jest gruby i krystalicznie czysty – warunki wręcz idealne do jazdy. Niestety, według miejscowych zima 2013 była najbardziej śnieżna od niepamiętnych czasów. Podróżnikom dokuczały również huragany, okazjonalne trzęsienia ziemi i usterki techniczne, takie jak łamiące się kierownice czy koła. Mimo tych przeciwności po trzech tygodniach wyprawa zakończyła się sukcesem, bez konieczności amputacji odmrożonych kończyn.
Comments